Wielki powrót żyletki

Mała, niepozorna, kiedyś używana tylko przez naszych ojców i dziadków. Dziś wraca do łask jako stałe wyposażenie męskiej kosmetyczki. Mowa o żyletce jako idealnym sposobie na gładkie golenie.

Kiedyś sięgano po nie tylko dlatego, że były tanie i ogólnodostępne. Można je było dostać w każdym kiosku czy też sklepie wielobranżowym. Obecnie zasilają asortyment najlepszych drogerii z męskimi kosmetykami. Era żyletek produkowanych ze zwykłej stali odeszła w zapomnienie. Na rynku sprzedawane są żyletki powlekane teflonem, dzięki czemu uzyskujemy efekt idealnie gładkiej skóry za jednym pociągnięciem. Żyletki dobrze sprawdzają się przy goleniu grubego, mocnego zarostu. Nie wymagają powtórnego golenia jednego i tego samego miejsca, gdyż o wiele lepiej od tradycyjnych maszynek jednorazowych zbierają pianę z kremu czy też żelu do golenia.

Warto pamiętać, że używanie żyletek wymaga zakupu odpowiedniej maszynki. Te można podzielić na delikatne, czyli przeznaczone dla osób rozpoczynających przygodę z takim sposobem golenia i dla posiadaczy wrażliwej skóry oraz agresywne, czyli takie, które golą bardzo dokładnie, a zwłaszcza gęsty i gruby zarost.

Korzystanie z żyletek wciąż pozostaje jedną z najtańszych opcji męskiego golenia. Do tego niezwykła dokładność i wydajność tej metody przemawia za tym, że warto wrócić do korzeni i skorzystać z wynalazku naszych przodków.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz